O ośrodku

Monar Wyszków

Po zakończeniu leczenia podopieczni mogą korzystać z tzw. opieki post resocjalizacyjnej dotyczącej osób, których sprawy formalne administracyjne, sądowe i zdrowotne nie zostały uregulowane w trakcie pobytu terapeutycznego.

Ośrodek prowadzony jest metodą Społeczności Terapeutycznej. Placówka działa w oparciu o uniwersalny system wartości – wyznawana religia lub jej brak nie wpływa na decyzję o przyjęciu do Ośrodka.

Rekrutacja uczestników programu Ośrodka dokonywana jest na podstawie zgłoszeń telefonicznych z poradni, punktów konsultacyjnych, oddziałów detoksykacyjnych w oparciu o dane uzyskane w standaryzowanej rozmowie wstępnej. Decyzję o zakwalifikowaniu kandydata podejmowana jest przez terapeutę .

Ośrodek przeznaczony jest dla osób dorosłych powyżej 18 roku życia obojga płci z terenu całego kraju (przyjmujemy także uzależnione matki z dziećmi)

Przyjmowane są osoby uzależnione od wszystkich substancji psychoaktywnych, w tym alkoholu, jeśli jest on jedną z substancji używanych zastępczo lub razem z innymi środkami chemicznymi. Pobyt w Ośrodku w trybie całodobowym trwa 12 miesięcy z możliwością przedłużenia z przyczyn indywidualnych .

Po zakończeniu terapii podstawowej istnieje możliwość zamieszkania w hostelu na okres 6 miesięcy – 12 miesięcy z możliwością przedłużenia pobytu z przyczyn terapeutycznych, socjalnych , prawnych.

Kadra

Jagoda Władoń

Specjalista terapii uzależnień

Kinga Kamińska

Specjalistka terapii uzależnień - psycholog

Artur Siatkowski

Psycholog kliniczny i sądowo-penitencjarny

Łukasz Deptuła

Psycholog

Maria Dworak

Psycholog, pedagog

Maria Dworak

Psycholog, pedagog

Barbara Kowalkowska

Pedagog

Wiesława Janiszewska

 

Karolina Kucińska

Ula Wilczyńska

 

Historia ośrodka

Ośrodek został założony w 1982 roku przez Marka Kotańskiego.

Początki były bardzo trudne, ludzie nie chcieli zaakceptować tego, że obok ich gospodarstw będą mieszkać ćpuny, złodzieje i bandyci.
Był czwartek , 8 listopada 1990. Była piąta rano , kiedy na dworzu rozległy się głosy wołające: "Panie ! zejdź pan tutaj na dół ". Przed budynkiem Ośrodka stał tłum kobiet i mężczyzn uzbrojonych w kije, grabie i kamienie. Czterdzieści osób, przychodzili następni.

- Spierdalać stąd! - usłyszała pod swoim adresem trójka leczących się pacjentów . Marek Kotański jak zwykle wszedł w tłum i starał się spokojnie tłumaczyć: "Ludzie pozwólcie nam być. Jesteśmy normalnymi ludźmi!

- " Zaraza, która niszczy nasze dzieci i nas!" - otrzymał w odpowiedzi. Jeden z mężczyzn kopną Arka, a drugi uderzył z całej siły w policzek. Bali się, bo tłum krzyczał: "Spalić ich, zrównać to z ziemią!". Kilku pijanych próbowało dostać się do Ośrodka. Nie było dokąd uciekać.
Jeden z pacjentów opowiada: - Tamci ludzie...Ich zachowanie uśmierca nas - ociera łzy, przyspiesza... - Ja nie wiem, czy mi zostało dłużej życia niż kilka miesięcy. W nocy pod Ośrodkiem stało jeszcze kilku pijanych mężczyzn, aby pilnować Monarowskiego Domu .
- Jak wrócą, to ich zabijemy ! - krzyczeli .
...Tam już nie wrócą , nie chcą wrócić. Będą na Hożej koczować do skutku , bo mówią , że nie pozwolą odebrać sobie resztek wiary ... Ktoś im w końcu musi pomóc .